WaitomoJechaliśmy już na północ przy okazji wyjazdu do Rotorua. Teraz pojedziemy dla odmiany na… północ. Waitomo Caves… Mekka wszystkich Kiwaczków chcących poznać swój kraj. Miejsce oferujące im niezapomniane wrażenia i widoki zapierające dech w piersiach… za jedyne 150 papierów. A dla przeciętnego Polaka?? Jak widziałeś Wieliczkę, to niewiele Cię już może pod ziemią zaskoczyć. 1000km na drugi koniec wyspy żeby obejrzeć stalagmity i stalaktyty uznałbym za absolutne marnotrawstwo czasu, gdyby nie Glowing Worms. Muszę przyznać, że “stwory” te zrobiły na mnie piorunujące wrażenie… może dlatego, że się z nimi niejako utożsamiam. Cały dzień (tyle, że w ciemności) siedzą sobie na suficie jaskini i świecą… co prawda nie przykładem, ale du… znaczy się odwłokiem. Jakby tego było mało, to jeszcze im wisi… nie wszystko, a wyłącznie jedwabna nić pokryta “klejem”, ale to i tak dużo. Niektórym nic nie wisi… a z tego się biorą dzieci wrzody.

No to po kleiku i… “panie kelner, poloneza czas zacząć”.


Leave a Reply